Jak wiecie z moich postów obecnie zamieszkuję w Niemczech i drogerie "dm" mam na wyciągnięcie ręki. Dlatego też będzie dużo postów związanych z markami,które nie są u nas dostępne. Wiem z waszych komentarzy,że ciekawią Was te firmy i napewno będzie o nich sporo recenzji na moim blogu. Ale dość paplania o tym co będzie, przechodzimy do konkretów,a więc....
Dzisiejszy post poświęcony jest gąbeczce do podkładu z firmy EBELIN. Bardzo dużo recenzji przeczytałam na jej temat i postanowiłam ją kupić.Osobiście nie posiadam słynnego na całym świecie BEAUTYBLENDER-a, ale miałam okazję go wypróbować i ocenić. Dziś porównam oba produkty. Różnica cenowa jest bardzo duża między jednym ,a drugim. Dlatego dowiecie się czy warto kupić Beautyblender,czy wystarczająca będzie gąbeczka Ebelin. Zpraszam dalej...
| 1.EBELIN przed zamoczeniem w wodzie jest troszkę mniejsza niż Beautyblender. |
| 2. Na tym zdjęciu widać jak gąbeczka wchłonęła wodę. Jej objętość się zwiekszyła... |